Pozytywnie nastawieni
Patrz przez różowe okulary i śmiej sie ze wszystkiego :)
sobota, 14 stycznia 2012
środa, 11 stycznia 2012
Postanowienia (całkiem) spóźnione
Wiem, nowy rok był dawno, ponad tydzień temu- ale dopiero teraz wymyśliłam postanowienia. Musiałam się dobrze zastanowić, w tym roku mam zamiar je zrealizować :) Więc, przechodzę do rzeczy.
1. Szukać nowych pasji i zainteresowań, rozwijać i kształtować się w tych obecnych.
2. Być miła dla innych.
3. Nigdy nie oceniać ludzi pochopnie.
4. Zacząć uczyć się chemii.
5. Zacząć uczyć się niemieckiego.
6. Nie powiem ;)
7. Zrobić wszystko z książki " 101 rzeczy, które musisz zrobić zanim dorośniesz" ;D
8. Mieć porządek w pokoju ;P
9. Zrobić coś pożytecznego i na wielką skalę na raz ;>
Dużo tego, wieem.
Ale dam radę bo do tych postanowień podeszłam baardzo ambicjonalnie. Mam silną wolę, tak czy nie? Tak! No więc dlaczego nie? :)
Zaczęłabym od dziś, ale jestem chora i nie wychodzę z łóżka. Więc zacznę jak się lepiej poczuję ;))
Pozdrawiam drogich Czytających ;)
1. Szukać nowych pasji i zainteresowań, rozwijać i kształtować się w tych obecnych.
2. Być miła dla innych.
3. Nigdy nie oceniać ludzi pochopnie.
4. Zacząć uczyć się chemii.
5. Zacząć uczyć się niemieckiego.
6. Nie powiem ;)
7. Zrobić wszystko z książki " 101 rzeczy, które musisz zrobić zanim dorośniesz" ;D
8. Mieć porządek w pokoju ;P
9. Zrobić coś pożytecznego i na wielką skalę na raz ;>
Dużo tego, wieem.
Ale dam radę bo do tych postanowień podeszłam baardzo ambicjonalnie. Mam silną wolę, tak czy nie? Tak! No więc dlaczego nie? :)
Zaczęłabym od dziś, ale jestem chora i nie wychodzę z łóżka. Więc zacznę jak się lepiej poczuję ;))
Pozdrawiam drogich Czytających ;)
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Dalej cytaty ;)
Od razu mówię, że dłuższe wpisy będą tylko w weekendy- wiecie jak to jest ze szkołą ;)
Więc, na ten weekend planuję ten rozdział, o którym juz mówiłam i taką jedną ... niespodziankę? Tak, tak niespodziankę ;)
A tu macie drugą porcję cytatów nauczycieli- większość ja usłyszałam, ale ze dwa powiedziała mi koleżanka z równoległej klasy. ;P
"Pamiętajcie! Rajstopy najlepiej trzeba zamrozić. Wtedy oczka nie skaczą ani nie biegają"
"Ty już się robalem zajmujesz, a zadanie zrobiłeś??"
"No!! A teraz wracamy do baranów! Come on! Do tablicy!"
"Zobaczycie! Ja was tu zostawie na kozie. Będziecie kleczec na grochu!"
"Nie udawaj, że teraz myślisz, bo masz tam gotowca!"
"Kto je popcorn??!! Trzeba jeść marchewkę przed egzaminem. Zawsze zjada się marchewkę..."
Więc, na ten weekend planuję ten rozdział, o którym juz mówiłam i taką jedną ... niespodziankę? Tak, tak niespodziankę ;)
A tu macie drugą porcję cytatów nauczycieli- większość ja usłyszałam, ale ze dwa powiedziała mi koleżanka z równoległej klasy. ;P
"Pamiętajcie! Rajstopy najlepiej trzeba zamrozić. Wtedy oczka nie skaczą ani nie biegają"
"Ty już się robalem zajmujesz, a zadanie zrobiłeś??"
"No!! A teraz wracamy do baranów! Come on! Do tablicy!"
"Zobaczycie! Ja was tu zostawie na kozie. Będziecie kleczec na grochu!"
"Nie udawaj, że teraz myślisz, bo masz tam gotowca!"
"Kto je popcorn??!! Trzeba jeść marchewkę przed egzaminem. Zawsze zjada się marchewkę..."
piątek, 30 grudnia 2011
czwartek, 29 grudnia 2011
Pierwszy post :)
Na początek przedstawię wam jeden z dziwnych tekstów mojej nauczycielki od plastyki, pani "Cz" ( tak na nią mówimy). Jest to dosyć roztargniona "typowa artystka". Ale ją lubię.
No więc, pewnego dnia pani "Cz" pyta się chłopaka siedzącego przede mną w pierwszej ławce:
- Masz może skalpel?
- ... nie
-A żyletkę?
- Yyy... nie...
-To szkoda.
Pragnę zauważyć, ze powiedziała to z zupełnie poważną miną na twarzy (ona zawsze jest poważnia). Nie wnikam, do czego był jej ten skalpel potrzebny, zapewne do wycinania kolorowych gwiaaazdek i kwiatków. Do czego by innego xD
Tak, wiem, krótko. Jutro wstawię wam rozdział z mojej książki-parodii obsadzoniej w świecie Star Wars (nie żebym nie lubiła SW, bo kocham <3). Chyba nie będę wstawiała całej, tylko jak sie spodoba, a ten rozdział może być oddzielnym opowiadaniem :D. Będzie o "wietrzeniu spisku". :)
No więc, pewnego dnia pani "Cz" pyta się chłopaka siedzącego przede mną w pierwszej ławce:
- Masz może skalpel?
- ... nie
-A żyletkę?
- Yyy... nie...
-To szkoda.
Pragnę zauważyć, ze powiedziała to z zupełnie poważną miną na twarzy (ona zawsze jest poważnia). Nie wnikam, do czego był jej ten skalpel potrzebny, zapewne do wycinania kolorowych gwiaaazdek i kwiatków. Do czego by innego xD
Tak, wiem, krótko. Jutro wstawię wam rozdział z mojej książki-parodii obsadzoniej w świecie Star Wars (nie żebym nie lubiła SW, bo kocham <3). Chyba nie będę wstawiała całej, tylko jak sie spodoba, a ten rozdział może być oddzielnym opowiadaniem :D. Będzie o "wietrzeniu spisku". :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

